Sasanka i nie tylko…….

Wiesia Filipek włączyła się w wiosenne klimaty :
Znalazłam fajny wierszyk o sasance i żonkilu. Bardzo mi się podoba stokrotka, która ma dużo płatków, a kiedyś wyrywając po jednym płateczków bawiło się w kocha, lubi, szanuje itd. 
      
Ogrodową wczesną wiosną, dnia pięknego,

Sasaneczka szuka tego jedynego.

Jej wybredne, fioletowe, śliczne płatki

Przyciągają najróżniejsze męskie kwiatki.

Zalotnicy przymilają się namiętnie,

Lecz Sasanka patrzy na nich obojętnie.

Wzrok podniosła na sekundę gdy zza drzewa

Wyjrzał Żonkil, który pięknie jej zaśpiewał:

„Wybierz proszę mnie i barwę mą gorącą,

Obiecuję miłość wieczną i kwitnącą.”

Demonstrując cytrynową przednią stronę,

Płatków jasną żółć, a wewnątrz niej koronę,

Oddał ukłon wymarzonej swej kochance.

Lecz czy płatki zarumienią się Sasance?

Ziewa sennie i wygląda na znużoną,

„Nie Żonkilu, ja nie będę Twoją żoną.”

Więdnie serce żonkilowe, drga podbródek,

Żółta rozpacz ogarnęła nasz ogródek,

Sunie w cień, a za nim, wdzięcząc się nieskromny,

Krokus pręży kielich w stronę Primadonny.

Motyl wleciał do żołądka panieneczce,

Stresu wstrząs na fioletowej sukieneczce,

Sasankowe ostre płatki wyostrzone,

„Oh Krokusie, weź mnie, weź mnie na swą żonę!

Jak królowa rosnąć wspólnie chcę przy Tobie,

Mym fioletem życie pięknie Ci ozdobię,

Ogród też i wielkie ostrokrzewne mury,

Wszystko wokół będzie w kolorze purpury!”  Autor; AGA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.